» DeDark | poniedziałek, 31-7-2006 3:19 |
|
Na początek pytanie. Po co tworzy się dodatki do gier? Jedni odpowiedzą, ze to odcinanie kuponów od starych hitów i wyciąganie pieniędzy od graczy. Inni z pewnością zauważą, że jest to forma przedłużania żywota gry, dawanie fanom tego, czego tak na prawdę potrzebują. Jedni i drudzy mają rację. Zadaniem producenta gry jest stworzenie takiego dodatku by ci pierwsi się nie odzywali. Zaoferować coś, co będzie usprawiedliwiało wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych. Coś nowego. Niestety nie wszystkim się ta sztuka udaje.
Jak już się pewnie domyśleliście – Bitwa o Europę jest dodatkiem do gry Kozacy 2. Jest jednak jednym z tych dodatków, które nie wymagają zainstalowanej wersji podstawowej gry. Co nam oferuje? Cztery nowe kampanie, (czyli łącznie 18 misji), 6 nowych pól bitew i 10 nowych sektorów w trybie „Bitwa o Europę”. Kampanie dotyczą 100 dni Napoleona, walki Polaków z najazdem Austriackim, wojny między Konfederacją Reńską i Austrią oraz zdobycia Hiszpanii przez Napoleona. Dostępne są trzy nowe nacje: Hiszpania, Księstwo Warszawskie i Konfederacja Reńska. Brzmi skromnie, czyż nie? Jednak zapewniam was, że te 18 misji nie pozwolą się ukończyć.
Gra jest trudna. Usprawniona sztuczna inteligencja sprawia, że wróg nie pcha się prosto pod nasze lufy tylko cierpliwie czeka aż my oddamy salwę by potem zbliżyć się i zaatakować. W czasie, gdy przeładowanie broni zabiera ok. minuty (taka epoka, nic na to nie poradzimy) oddanie salwy w nieodpowiednim momencie może zadecydować o przegranej. Do tego komputer oszukuje! Widać to wyraźnie, gdy zatrzymuje się tuż przed polem oznaczającym zasięg naszej broni albo, gdy wycofuje się z pola rażenia naszej artylerii. O dziwo mimo tej ulepszonej inteligencji moim oddziałom zdarzało się tak wybierać trasę wędrówki, że przemaszerowały tuż przed lufami wroga. Nie muszę chyba opisywać jak bardzo opłakany był tego skutek… Zawsze pozostaje walka z żywym przeciwnikiem w trybie multiplayer.
Jeśli chodzi o zasady gry, to te się nie zmieniły. Nadal budujemy bazę, produkujemy masę żołnierzy i ruszamy na wroga. O ile wątek rozbudowy został tutaj potraktowany marginalnie to bitwy to ciężki kawałek chleba. Często będziemy stawać przeciwko przeważającym siłom wroga. Tylko odpowiednia taktyka i powstrzymanie się od przedwczesnego strzelania będzie w stanie nas uratować. Dodatkowo nasze oddziały charakteryzują się dwoma istotnymi wskaźnikami: zmęczenie i morale. Gdy ich poziom będzie niski to wystarczy jedna salwa oddana przez wroga by nasz oddział rozpierzchł się w przerażeniu czyniąc go niezdatnym do dalszej walki.
Nie zmieniła się także oprawa audio-wizualna. Owszem, gra nadal wygląda jak z obrazka, jednak wygląda… staro. Denerwujące jest, gdy nasze jednostki staną za jakimś budynkiem tak, że ich w ogóle nie widać. Dzieje się tak, dlatego, że do wyboru mamy tylko dwa widoki pola bitwy – z bliska i daleka. Niezbyt duży wybór jak na grę z 2006 roku. Równie kiepsko przedstawiają się statyczne scenki między misjami. O dziwo mimo takiej archaicznej oprawy grze zdarza się przycinać w pewnych momentach. Zwykle w momencie przejmowania jakiejś wioski. Czyżby ktoś zapomniał o optymalizacji? Jeśli chodzi o oprawę dźwiękową to byłaby na całkiem dobrym poziomie gdyby nie… muzyka. Te kilka pompatycznych utworów zaczyna działać na nerwy po dłuższej grze.
Mimo tych wszystkich wad, jakie wymieniłem kozacy 2: Bitwa o Europę to naprawdę dobra gra. Jednakże sądzę, że równie dobrze mogła się ukazać jako darmowy dodatek. Dlaczego? Moim zdaniem oferuje trochę za mało jak na grę za 69,90 PLN. Gdybym nie wiedział, że gram w dodatek to pewnie uważałbym, że to nadal podstawowa wersja Kozaków 2. Jeśli jesteś maniakiem gier strategicznych myślę, że gra dostarczy ci nieco dobrej rozrywki. Podobnie będzie się przedstawiała sytuacja, jeśli nie miałeś jeszcze kontaktu z serią. Jeśli natomiast grałeś już w Kozaków 2 a wspomnianym maniakiem nie jesteś, to raczej nie warto kupować dodatku. Mam mieszane uczucia. Gdyby oceniać grę tylko na podstawie wrażenia z gry to ocena byłaby równie wysoka jak w przypadku podstawowej wersji gry. Jednak biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności ze smutkiem muszę przyznać, jest to jeden z tych dodatków, o których mówi się „odcinanie kuponów”. Dlatego tez ocena jest taka, jaka jest…

Składam podziękowania za współpracę firmie Cenega Poland
Marcin “joszko” Brzeski
























sierpień 11th, 2006 o 13:24
Kozacy sa super,gram w to juz dwa lata
sierpień 23rd, 2006 o 16:41
Sama grafika mi się podoba ale nie jest taki jak Cossacks(pierwsza część). Nie można budować murów co było doobrą obroną dla miasta albo nie można samoczynnie zbudować stoczni. Kopalnie zamiast budować trzeba przejmować a ponadto walczyć o nie.
Cossacks 2 jest trochę(przymulona) bo inaczej nie mogę powiedzieć. Lubię w nią grać ale denerwuje się jak moje wojska uciekają bo wróg jest silniejszy.
wrzesień 13th, 2006 o 20:32
Siemka, czy ma kyos link do spolszczenia do tej gry ??
Jak tak to prosze o wysłanie na mój e-mail:
mat_505@wp.eu
grudzień 9th, 2006 o 20:26
To jest XIXw niepotrzrebne sa tu mury, gra jest bardziej skupiona na walce, a mi się to podoba że się przejmuje kopalnie, myśle że ta gra jest lepsza od kozaków 1, a to, że wojska uciekają bo wróg jest silniejszy to jest dobry pomysł i wszytko jest tu oddane tak jak było w XIXw.
grudzień 9th, 2006 o 22:58
Zapraszamy do dyskusji o grze na naszym w forum –> http://www.voodooguild.com/forum/index.php?topic=565.0