» joszko | czwartek, 16-3-2006 10:45
Film opowiada historię małego, odważnego gołąbka, który nagle staje się bohaterem. Dokonuje tego służąc w brytyjskiej armii podczas II Wojny Światowej: aby przekazywać swoim dowódcom informacje dotyczące wrogich poczynań, razem z towarzyszami lata w te i nazad nad kanałem La Manche, narażając się na ataki wrogich, sokolich oddziałów.

Trochę o bohaterach, a dokładniej o ich głosach. W oryginale, Dolotowi głosu użyczył Ewan McGregor (oj, pracowity sięostatnio zrobił). Na Zachodzie widzowie usłyszą także Johna Cleese (nieśmiertelny Monty Python), Rickiego Gervaisa (brytyjski serialowy scenarzysta), Tima Curry (doświadczony głosodawca, m.in. Straszny film, Scooby-Doo), Jimmiego Broadbenta (tatuś zwariowanej Bridget Jones, Moulin Rouge) i Hugha Laurie (Stuart Malutki).

Recenzje kreują dosyć zabawny film. Czepiają się natomiast efektów specjalnych, ale nic więcej nie dało się zrobić z nie za wysokim budżetem, jakim dysponowała ekipa. Bardzo dobrze natomiast, że Wielka Brytania wchodzi na arenę kinowych animacji komputerowych.

Dziwna sprawa: we Francji film trwa nie 109, ale 75 minut. Tajemnicą poliszynela jest, że Francuzi i Brytyjczycy nie pałają do siebie wielką miłością… Czyżby ocenzurowano szyderstwa z francuskiej armii?

A tutaj oficjalna strona filmu: http://www.valiantmovie.co.uk

a_meba


« Gnijąca panna młoda (The Corpse Bride) Nocna straż (Nocznoj dozor) »

1 komentarz do “Szeregowiec Dolot (Valiant)”

  1. Szymon napisał:

    Mnie bardzo się podoba ten film, ale najgorsze jest to, że… NIE MAM TEJ GRY!!!

Zostaw komentarz