» DeDark | wtorek, 19-9-2006 2:26 |
|

Zapewne, gdy po raz kolejny pokonaliście Shodana zapragnęliście kolejnych odsłon serii System Shock. Niestety jak się ostatnio okazało Electronic Arts (właściciel praw do tytułu) nie był zainteresowany kontynuacją. Przez chwilę wydawało się, że wszystko przepadło. Jednak ludzie z Irrational Games znaleźli na to sposób. Po prostu zaczęli tworzyć grę będącą „duchowym następcą” System Shock 2. Gra zupełnie inna, lecz korzystająca z wielu rozwiązań uwielbianych przez pogromców Shodana. Tak właśnie powstaje Bioshock…
Zamiast dalekiej przyszłości wybrano lata 60-te XX wieku, zamiast otchłani kosmosu wybrano otchłań oceanu. Tak powstaje „duchowa kontynuacja” serii System Shock… Wszystko zaczyna się od katastrofy lotniczej pośrodku oceanu. Na szczęście udaje nam się dotrzeć do latarni. Latarnia na środku oceanu? Okaże się ona wejściem do podwodnego kompleksu naukowego. A nasz bohater wkrótce zacznie się zastanawiać czy nie lepiej by było gdyby zginął w katastrofie.
Przyjdzie poznać nam podwodne miasto zwane Rapture i utopijne społeczeństwo w nim stworzone. Zbudowane w 1946 roku jako kapitalistyczny raj, który miał być samowystarczalny i wyposażony w mechanizmy obronne korzystające z siły oceanu. Populacja miasta składać się miała z najlepszych egzemplarzy rodzaju ludzkiego. Niestety jedno odkrycie naukowe było w stanie zburzyć delikatną równowagę w tym zamkniętym społeczeństwie. Badając faunę dna morskiego odkryto ślimaki wydzielające komórki macierzyste. Odkrycie to pozwoliło na ulepszanie ciała człowieka zarówno fizycznie jak i psychicznie. Substancję nazwano „Adam”. W krótkim czasie stała się ona główną walutą w mieście. Rozpoczął się genetyczny wyścig zbrojeń. Wybuchła wojna domowa w wyniku, której wszystkich mieszkańców miasta dotknęły mutacje często całkowicie ich zmieniające. Naturalne źródła tajemniczej substancji zostają zniszczone, co całkowicie zmieniło system zależności z mieście, ponieważ wszyscy zdążyli się od niej uzależnić…
W tym momencie wkraczamy my. Miasto jest już niemal całkowicie zniszczone przez wojnę i skażone bronią biologiczną. Część miasta znalazła się nawet pod wodą. Chcąc nie chcąc będziemy musieli jakoś przez nie przebrnąć szukając ratunku. Poznamy historię ostatnich dni miasta…
Jedną z ciekawostek w grze będzie rozbudowany system zależności między różnymi mieszkańcami miasta. Można to nawet nazwać łańcuchem pokarmowym. Generalnie stwory, które przyjedzie nam spotkać można podzielić na trzy kategorie. Agresorzy to genetycznie zmodyfikowane pozostałości armii walczących w wojnie. Nie mogą oni przetrwać w tlenowej atmosferze z powodu głębokich modyfikacji. Krążą oni po mieście szukając pozostających przy życiu mieszkańców Rapture by ich zabić i ukraść im Adam. Jak sama nazwa wskazuje są to agresywne istoty polegające głównie na swojej sile fizycznej. Drugą jeszcze ciekawszą kategorią są Zbieracze. Są to genetycznie zmodyfikowane dzieci, które zostały stworzone jako odpowiedź na niedostatek Adamu. Pobierają one go ze zwłok a ich ciała przetwarzają go na bardziej przyswajalną formę. Są oni chronieni przez Obrońców. Są to stworzy będące połączeniem tkanki organicznej i maszyny. Są mocno opancerzeni i doskonale uzbrojeni. Z wyglądu przypominają ogromne stroje do nurkowania. Większość mieszkańców miasta schodzi im z drogi. Jeśli nie będziemy ich niepokoić to dadzą nam spokój jednak, jeśli z nimi zadrzemy to czekać nas będzie ciężka przeprawa. Każdy rodzaj przeciwnika zachowywać się będzie zupełnie inaczej, przez co wymagane będzie wykorzystanie odpowiedniej taktyki w przypadku każdego z nich.
Wspomniałem o tym, że Bioshock będzie „duchowym spadkobiercą” System Shocka. Oznacza to, ze podobnie jak w tamtej grze będziemy mogli ulepszać naszego bohatera. W wyznaczonych miejscach i oczywiście za dobra opłatą będziemy mogli zdobyć nowe możliwości takie jak „Zapach Agresora” sprawiający, że wrogowie atakują wyznaczony cel. Inna ciekawa modyfikacja pozwoli nam przez pewien czas kontrolować Obrońców. Jedną z ciekawszych modyfikacji będzie pewnie ta pozwalająca nam na udawanie Zbieracza. Pozwoli nam to na otrzymywanie pomocy Obrońców i na wystraszanie Agresorów. Kto wie, co jeszcze szykują dla nas ludzie z Irrational Games. Screenshot ujawniony niedawno pokazuje np., że będziemy mogli kontrolować ogień. Broń będziemy znajdować rzadko a amunicję do niej jeszcze rzadziej. Dlatego też odpowiednie wykorzystanie modyfikacji pomoże nam przejść przez grę. Zresztą nie zawsze będzie się opłacało ingerować w to, co się dzieje. Czasem lepiej będzie przeczekać w jakimś bezpiecznym schronieniu. Inną cechą, którą Bioshock przejmie po „dziadku” to łączność radiowa z kimś, kto jeszcze żyje na terenie podwodnej bazy. Jednak jak zapewne pamiętacie osoba, z która rozmawiamy nie zawsze jest tą, za którą się podaje… Ci, którzy grali w System Shock 2 wiedzą pewnie, o co chodzi.
Jeśli chodzi o kwestie natury technicznej to Bioshock początkowo miał korzystać z ulepszonej wersji engine, na którym działały wcześniejsze gry autorstwa ludzi z Irrational Games czyli Tribes: Vengeance, SWAT 4 i SWAT 4: The Stetchkov Syndicate. Ten Engine to Unreal Engine 2.5. Na tegorocznych targach E3 ogłoszono triumfalnie, że Bioshock będzie hulał jednak na Unreal Engine 3. Nie obyło się jednak bez znaczących modyfikacji. Głównie dotyczą one wyglądu wody (w końcu gra rozgrywa się na dnie oceanu). Specjalnie zatrudniono dwie osoby, które pracowały tylko i wyłącznie na wyglądem wody. Brzmi zachęcająco.
Podsumowując czeka nas gra z niesamowitym klimatem. Jeśli ludziom z Irrational Games uda się zrealizować chociażby większość z zapowiedzi to otrzymamy grę wybitną. Jeśli natomiast zrobią wszystko, co założyli to po premierze nic już nie będzie takie samo. Nam pozostaje tylko ulepszać sprzęt by podołał wyprawie w głębiny.
Marcin “joszko” Brzeski

























