» DeDark | czwartek, 26-10-2006 21:10

Znajdujesz się w bibliotece, jesteś sam. Wokół ciebie niezliczone regały książek, tylko ty i one. Siedzisz przy małym drewnianym stoliczku, oświetla go mała oliwna lampka. W końcu wyjmujesz z kieszeni małą dyskietkę, wkładasz ją do laptopa. Po chwili na ekranie pojawiają się pierwsze informacje, a z małego głośniczka dobiega doskonale znany głos - „Hello 47”. Tak… czas przypomnieć o sobie światu.

Agent 47 powraca! I to w nie byle jakim stylu. Można powiedzieć, że po dnie jakiego sięgnął w „Kontraktach”, narodził się na nowo i jest gotów stawić czoła kolejnym zleceniom. Panowie z IO Interactive stanęli przed ciężkim zadaniem, mieli stworzyć grę która pokaże, iż wątek płatnego mordercy nie jest już wyeksploatowany, a co najważniejsze sprawić, aby tytuł był w pełni grywalny. Twórcy postawili wszystko na jedną kartę, usprawnieniom uległ częściowo system rozgrywki, grafika, dodano kilka bajerów, które mają za zadanie uatrakcyjnić rozgrywkę. Niemniej jednak nie da się ukryć, „Hitman: Krwawa forsa” jest jedną z najbardziej oczekiwanych gier tego roku, a co najważniejsze jest tytułem, który może zaważyć o dalszym rozwoju serii.

„Krwawa forsa” jest kolejną odsłoną sagi o zawsze eleganckim, bladym jak ściana, płatnym mordercy. Zdano sobie sprawę, że wątek fabularny jest kluczem do sukcesu. Poznamy głębiej historię Agenta 47, a przy okazji wpadniemy w sam środek wielkiego konfliktu dwóch agencji, zlecających płatne morderstwa. Pracownicy naszej organizacji – ICA – giną w serii zamachów, dominacja wrogiej agencji jest coraz bardziej realna. Agent 47 obawiając się, że następnym celem będzie on sam, wyrusza do Ameryki, aby rozpocząć swój krwawy pochód.

Moim zdaniem w ostatniej części Hitmana brakowało klimatu. Tu odczujemy go od pierwszych chwil. Intro wprowadza nas podniosłą pieśnią „Ellens dritter Gesang” (Ave Maria) w stan lekkiej refleksji, może nawet smutku? Specyficzna atmosfera produkcji jest odczuwalna jak nigdy dotąd.

Kontynuując, program zaoferuje nam jeden z 4 poziomów trudności, warto zastanowić się nad wyborem, bo gra do prostych nie należy. Naszym głównym zadaniem jest likwidacja wyznaczonych przez ICA celów. Przed każdą misją wybieramy wyposażenie oraz czytamy informację o potencjalnej ofierze, w „Krwawej forsie” notka ta ma ogromne znaczenie. To ona jest głównym źródłem informacji i to jak dostosujemy się do zawartych w niej wiadomości, zadecyduje o tym, jaką komputer przydzieli nam rangę po wykonaniu zadania. Warto pamiętać, że im mniej „hałasu” zrobimy, tym dostaniemy więcej pieniędzy oraz wspomnianą już wyżej rangę. Wierzcie mi, otrzymanie najwyższej oceny „płatny zabójca” jest bardzo satysfakcjonujące. Jedną z nowości jest możliwość dowolnej modyfikacji broni za zdobyte pieniądze. Możemy dodać tłumik, celownik laserowy, większe magazynki itp. Uważam, iż to bardzo dobry pomysł.

Hitman Krwawa Forsa to 12 misji „bojowych” + samouczek prezentujący wszystkie możliwości antybohatera. Co ciekawe, długość rozgrywki zależy od naszego stylu gry. Gracze z krwią Terminatora płynącą w żyłach ukończą ją bardzo szybko. Można zabrać na akcję karabin i strzelać do wszystkiego co się rusza. Po około 10-12 godzinach będzie po wszystkim. Miłośnicy ukrywania się w cieniu i profesjonaliści będą potrzebowali znacznie więcej czasu. Dwie godziny na misję nagrodzoną najwyższą rangą „płatny zabójca” to rozsądne minimum.

Ogromnym plusem nowego Hitmana jest możliwość ukończenia misji na kilka sposobów. Doskonale zaprojektowane lokacje, dają pole do popisu. Krwawy mord, działanie w ukryciu…lub i tu kolejna nowość - pozorowanie wypadków. Ciężki żyrandol? Można pomóc mu się urwać. Ktoś stoi przy barierce? Dzięki nam biedaczek się poślizgnie. Takich okazji jest naprawdę wiele, a to czy z nich skorzystamy zależy tylko i wyłącznie od nas. I tu ciekawostka. Większość zleceń, można wykonać nie pociągając ani razu za spust! Najwięcej zarobimy jeśli zginie tylko i wyłącznie cel. Nie jest to proste i wymaga kilku „podejść”, ale kilka zabawek i nowych umiejętności powinno pomóc. Agent 47 ma w swoim arsenale strzykawki ze środkiem usypiającym. Możemy go dodać do napoju lub wstrzyknąć „dożylnie”. Jeśli nie chcemy zabijać osób postronnych możemy je ogłuszyć uderzając „z główki”. Przyda się także możliwość chowania ciał w kontenerach. Szkoda tylko, że można tam ukryć tylko jednego pechowca, mimo że miejsca jest dla przynajmniej trzech. Do dyspozycji otrzymujemy również mapkę, która pozwoli nam na szybkie rozeznanie w terenie. Zaznaczone są na niej zarówno cele, strażnicy, osoby postronne jak i miejsca kluczowe

Jedną z rzeczy, których nigdy nie lubiłem w Hitmanie było zachowanie strażników czyli „strzelanie na dzieńdobry”. W „Krwawej forsie” jest już lepiej, ale jeszcze nie tak jak być powinno. Nadal w wielu miejscach lepiej po prostu przebiec obok niż starać nie rzucać sie w oczy. Nie rozumiem jak pewien policjant wykrył mnie w ciągu 4 czy 5 sekund. Byłem przebrany za ochroniarza, ciała nie znaleziono, wszystko było tak jak przed moim przybyciem, a on geniusz „sokole oko” uświadomił sobie że ten ochroniarz (1 z 15) to tak naprawdę płatny morderca… którego nikt nigdy nie widział. Na szczęście takie sytuacje można policzyć na palcach jednej ręki. IO popracowało nad sztuczną inteligencją. Na początku zostaniemy ostrzeżeni, że nie mamy tu czego szukać. Wzorem z Thiefa, oponent nie przejdzie obojętnie obok plamy krwi. Podniesie alarm i zacznie szukać podejrzanego. Jeżeli dokonamy morderstwa przy cywilu i pozostawimy broń, to możemy być pewni, że gdy tylko nadarzy się okazja zostaniemy ostrzelani. Niestety w trakcie strzelanin przeciwnicy nadal podbiegają pod lufę. Wystarczy schować się za jakąś przeszkodą i czekać. Zdziwiło mnie też zachowanie kamerzysty stojącego tuż obok. Wokół trupy, a on filmuje mordercę prosząc się o dodatkowy otwór na czole.

Bardzo mocnym punktem tej produkcji jest oprawa audio/video. Nowa wersja silnika graficznego firmy IO Interactive – Glacier – prezentuje się bardzo okazale. Zarówno wszystkie efekty specjalne, wystrzały, wybuchy jak i zwyczajne tekstury, odwzorowanie przedmiotów to prawdziwy majstersztyk. Poprawnie zostały wykonane przerywniki filmowe, wprowadzają nas one w fabułę, budują napięcie bądź mają charakter czysto informacyjny. Na dobrym sprzęcie czeka nas nie lada przyjemność związana z efektami wizualnymi. Pozwolę sobie podkreślić świetne lokacje, pełne cieszących oko detali . Ogromne powierzchnie, zostały rozplanowane z niespotykaną dotąd dbałością, wspaniała robota. Bardzo dobrze prezentują się sylwetki i twarze ludzi, które niestety się powtarzają. Idąc przez ulice możemy zobaczyć obok siebie dwie lub trzy takie same kobiety. Co więcej ciała ofiar nadal „zlepiają się ze sobą”. Mimo to, świat Hitmana wygląda realistycznie jak nigdy dotąd.

Poprawiono również pracę kamery. Nasz bohater porusza się niezależnie od perspektywy w jakiej go oglądamy. Naprawdę możecie mi wierzyć, nie miałem ani jednego problemu! Twórcy gry pozostawili, wprowadzoną w części drugiej możliwość przełączenia widoku na pierwszoosobowy. Przydaję się podczas walki z większą grupą przeciwników czy też wymierzeniu precyzyjnego strzału. Genialnym posunięciem było zaproszenie (po raz kolejny) zdobywcy nagrody BAFTA - kompozytora Jespera Kyda. Ścieżka dźwiękowa jest niezwykle klimatyczna i doskonale oddaje atmosferę wszechobecnej śmierci. Największe wrażenie robi utwór z menu głównego. „Ave Maria” doprawiona do smaku delikatnym echem wciska w fotel. W trakcie samej gry jest równie dobrze. Muzyka jest niesamowicie filmowa i klimatyczna. Niestety gra nadal ma ogromne problemy z EAXem i „głupieje” jeśli włączymy go w menu. Wystrzały z broni mogły by brzmieć nieco lepiej. Zwykłe, „płaskie” „Bum” w czasach, gdy gry otaczają nas dźwiękiem to za mało.

Za polską wersję gry odpowiada Cenega. Bałem się o Krwawą Forsę. Wielu graczy ma nadal w pamięci nieudolne wydanie Kontraktów. Wszystko było by w porządku, gdyby nie konieczność ściągnięcia „drobnego” patcha – ot 200 mb z czekaniem w kolejce i bez możliwości używania managerów. Na szczęście tym razem jest lepiej. Gra została wydana od razu z niezbędnym patchem, dlatego możemy grać zaraz po jej zainstalowaniu. Wszystko od ślicznego lakierowanego pudełka, poprzez znakomitą instrukcję, a na samej grze kończąc jest takie jak być powinno. Niestety nie wszystko dało się przetłumaczyć. Czasami w trakcie gry możemy usłyszeć dodatkowe podpowiedzi czy to z agencji czy osób postronnych. Niestety są nadal po angielsku. To samo tyczy się ostrzeżeń strażników. Po każdej z misji możemy przeczytać lokalną gazetę informującą o naszej akcji. Jest tworzona z gotowych fragmentów, dlatego czasami zdarzają się zdania typu: „ofiara została zabita strzykawka”. Nie jest to wina tłumaczenia, ani gry. To po prostu „magia języka polskiego”. Anglicy mają jedną formę - „syringe„ a my: strzykawka, strzykawki, strzykawkę, strzykawką etc.

Podsumowując, sądzę, iż Hitman Blood Money jest grą zarówno dla starych wyjadaczy serii jak i graczy, którzy nigdy nie mieli z nią styczności. Twórcy stanęli na wysokości zadania i bez wątpienia udało się im przedłużyć żywotność Agenta 47. Na pochwałę zasługuje fakt, iż opinie o „Kontraktach” podziałały na ekipę tworzącą grę motywująco. Pragnę podkreślić, że „Krwawa Forsa” moim zdaniem, jest nie tylko najlepszą częścią serii, ale jedną z najlepszych gier XXI wieku. Mimo kilku dość irytujących błędów, poraża grywalnością i przykleja do komputera na długie godziny. A więc Panie i Panowie, brawo, bijmy brawo … ;-).

      

      

      

      

      

      

      

      

Info:b>Gatunek: Akcja
Oficjalna strona gry: http://www.hitmanbloodmoney.com/
Producent: IO Interactive
Wydawca: Eidos
Wydawca PL: CENEGA POLAND
Cena: 99,90 zł zł




Wymagania:
Procesor: 1,5 GHz
Pamięć: 512 MB RAM
Karta grafiki: ze 128MB i obsługą Shader Model 2.0
Napęd: DVD-ROM
Miejsca na HDD: 5 GB
System operacyjny: Windows 2000/XP

Składam podziękowania za współpracę firmie Cenega Poland

Paweł “djsound” Jankowski & Bartosz ‘n3gative’ Włodarczyk

Podyskutuj na forum

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Digg
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Gwar

« Nowy Ghost Recon w produkcji Demo Sid Meier’s Railroads! »

3 komentarze do “Hitman: Krwawa Forsa”

  1. ZIOM napisał:

    TO SUPER GIERA POLECAM !!!!!!!!!

  2. justyna napisał:

    chce zagrać hitmana

  3. DeDark napisał:

    Kupić i grać: http://www.ceneo.pl/369364

Zostaw komentarz