» joszko | środa, 15-3-2006 20:02

Zapewne wielu z Was w kinach lub w telewizji widziało film pod tytułem Starship Troopers. Była to opowieść o dzielnych, amerykańskich chłopcach, którzy skłonieni przez rządową propagandę ruszyli w bój przeciw olbrzymim insektom. Film co prawda rewelacyjny nie był, jednak jedno trzeba mu przyznać – robił duże wrażenie… Bardzo dobre sceny walk z robalami, do tego świetne, jak na tamte czasy, efekty specjalne nie mogły się nie podobać. Pamiętacie jeszcze te latające kończyny, porozrzucane ludzkie korpusy i sceny, w których insekty rozrywały biednych „space-marines” na strzępy? Były niezwykle efektowne, a zarazem na tyle wiarygodne, że z pewnością niejeden widz oglądający ten film przed telewizorem z obrzydzenia przełączał na inny program. Kilka lat później powstała druga część filmu, która opowiadała o losach grupy marines walczących o przetrwanie w jednej z opuszczonych baz wojskowych, otoczonej z każdej strony przez bezwzględne robale. Była to jednak produkcja niskobudżetowa, dlatego też w światku filmowym przeszła bez większego echa. Należy jednak pamiętać, że na długo przed filmami powstała książka o podobnym tytule, która po dzień dzisiejszy ma sporą liczbę fanów na całym świecie, a przez wielu uznawana jest za kultową.

Kilka lat temu dzielni Żołnierze Kosmosu pojawili się także na komputerach PC. Gra Starship Troopers: Terran Ascendancy, stworzona przez firmę Blue Tongue Software, była całkiem niezłym RTSem, lecz większej furory wśród graczy nie zrobiła. Dlatego też wszystkich fanów serii ucieszy wiadomość, że już niedługo, bo pod koniec tego roku powinna pojawić się gra Starship Troopers! Za jej produkcję odpowiedzialne jest studio Strangelite, które szerszej publiczności może być znane jedynie z konwersji serii Crazy Taxi na PC. Jak widać zbyt dużego doświadczenia w tworzeniu gier z pewnością nie mają, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by ich najnowszy produkt stał się hitem. A wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że tak się stanie…

Fabuła gry będzie luźno powiązana z tym, co mogliśmy zobaczyć na dużym ekranie. Jak można się spodziewać, Ziemianie wciąż walczą z obcymi, jednak to nie jest ich największy problem, bowiem od dłuższego czasu nie otrzymano żadnych sygnałów z górniczej planety Hesperus. Kolonie ludzkie, które zamieszkują tę właśnie planetę zostały zaatakowane przez hordy insektów, dlatego też jak najszybciej trzeba tam wysłać żołnierzy. I właśnie jednym z nich będzie gracz. Jednak nie będzie on zwykłym wojakiem, lecz dobrze wyszkolonym komandosem, który wraz z resztą oddziału specjalnego ruszy na pomoc kolonistom. Jak widać, fabuła z pewnością nie jest mocną stroną tego tytułu, jednak niedługo przekonacie się, że nie ona jest najważniejsza.

Skoro gracz ma się wcielić w członka oddziału specjalnego, to zapewne wielu z Was już się domyśla, z jakiej perspektywy przedstawiona zostanie sama rozgrywka. Otóż w odróżnieniu od ST: Terran Ascendancy, który był klasycznym RTSem, tym razem będziemy mieli do czynienia z taktycznym shooterem z widokiem z pierwszej osoby. Jak dla mnie – strzał w dziesiątkę. FPSy mają to do siebie, że dzięki zastosowaniu tego właśnie widoku akcja widziana na ekranie monitora staje się niezwykle dynamiczna, a do tego bardzo widowiskowa i właśnie tak powinny wyglądać nasze potyczki z ogromną armią wrogich jednostek. Należy jednak pamiętać, że nie będziemy sami na polu bitwy. Pomagać nam będą dzielnie walczący żołnierze, którzy w trudnych momentach wesprą nas siłą ognia, jednak zwykle to gracz będzie musiał odwalać „czarną robotę” i torować sobie drogę przez legiony obcych.

Na potrzeby gry stworzono trzy ciekawe kampanie, a w nich piętnaście rozbudowanych zadań. Wśród nich z pewnością znajdzie się lądowanie na planecie obcych, jak również infiltracja i odbijanie wrogich budynków, przeszukiwanie kopalń, czy też heroiczna obrona ostatnich ludzkich bastionów. Co ciekawe, znajdą się również misje, które zmienią tą czysto zręcznościową rozgrywkę w „skradankę” podobną do Metal Gear Solid czy Splinter Cell’a. Zadania będziemy wykonywać zarówno w dzień, jak i podczas gwieździstej nocy, co znacząco powinno „umilić” rozgrywkę i pozytywnie wpłynąć na jej klimat.

A żeby rozgrywka stała się jeszcze bardziej widowiskowa, twórcy gry do dyspozycji gracza oddali 12 różnego typu „pukawek”. W skład uzbrojenia będą wchodzić karabiny maszynowe, pistolety plazmowe, granatniki, rakietnice i wiele innych. Ogólnie będzie to sprzęt zapożyczony głównie z filmowego Starship Troopers, jednak zostanie on odpowiednio przerobiony i „podrasowany”. Dodatkowo w ręce gracza oddane zostaną wszelkiego rodzaju działka stacjonarne, znajdujące się zarówno na murach fortyfikacji, jak również na pokładach transportowców, dzięki którym eksterminacja insektów stanie się jeszcze bardziej efektywna. Autorzy gry wprowadzili jednak pewne ograniczenia. Gracz będzie mógł nosić maksymalnie tylko cztery rodzaje broni, jednak powinny one w zupełności wystarczyć, by z powodzeniem poradzić sobie na polu walki. Dość kontrowersyjną sprawą jest niekończąca się amunicja, jednak być może takie rozwiązanie się sprawdzi, bowiem kto by tam patrzył na wciąż zmniejszającą się ilość naboi w naszym karabinie, gdy z każdej strony nacierają paskudne insekty ;) Kolejnym ciekawym rozwiązaniem będzie „uzdrawiający” kombinezon głównego bohatera. Pomysł jest co prawda nienowy, gdyż podobne rozwiązane zastosowano chociażby w Halo: Combat Evolved, jednak i tutaj może się ono znakomicie sprawdzić.

Czym by jednak była najnowocześniejsza broń bez odpowiednich maszkar, które staną nam na drodze. Firma Strangelite na potrzeby gry przygotowała całkiem potężną, bo aż 19-osobową grupę insektoidalnych obcych, które w odmienny sposób będą uprzykrzać nam życie. Najliczniejszą armią obcych będą zapewne znane z filmu „czworonogi” – niemal na każdym kroku napotkamy ich mniejsze lub większe grupy. Wśród jednostek wrogów znajdziemy również latające insekty, których zadaniem będzie dolatywanie do naszych oddziałów, a następnie mordowanie porywanych w górę nieszczęśników. Z pewnością pojawią się również olbrzymie żuki plujące ogniem, a także obcy, których celem będzie zestrzelenie naszych transportowców. Jak widać, na nudę podczas eksterminacji jednostek wroga nie powinniśmy narzekać.

Jak już wspomniałem, na ekranie monitów uświadczymy widoki, jakich nie było chyba w żadnej innej grze, bowiem do walki z naszymi wojskami w niektórych momentach rzuconych zostanie ponad setka robali! Z pewnością byłoby to ciężkie zadanie chyba dla każdego silnika graficznego, jednak producenci gry na jej potrzeby stworzyli własny silnik – Swarm Engine, który podobno bardzo dobrze sobie radzi z całym tym „graficznym przepychem”. Jak oni to zrobili – nie wiadomo… Pewnym jest natomiast, że zastosowano w nim dość sprytną funkcję, dzięki której w przypadku pojawienia się większej ilości wrogich jednostek na ekranie ich poziom detali znacznie się zmniejszy, jednak gracz nie powinien tego odczuć, bowiem kto by się tam przyglądał pojedynczym modelom jednostek wroga, kiedy naprzeciw nas stoi ich całe mrowie. A sama grafika prezentuje się rewelacyjnie. Otoczenie wygląda bardzo dobrze, natomiast wszelkie jednostki, pojazdy i budowle zostały świetnie wykonane, z dbałością niemal o najmniejsze szczegóły. Do tego dochodzą ciekawe modele broni oraz cudowne wybuchy. Oczywiście zobaczymy również wszelkie nowinki graficzne, takie jak bumb-mapping, Shadery, jak również system rag-doll, który odpowiedzialny będzie za efektowne „upadki” zarówno naszych, jak i wrogich jednostek.

O stronie dźwiękowej póki co nie wiadomo praktycznie nic, jednak możemy się spodziewać szybkiej, ostrej muzyki, która jeszcze bardziej podniesie poziom adrenaliny i zachęci nas do dalszej zabawy. Do tego realistyczne odgłosy pola bitwy, wystrzały, okrzyki – myślę, że właśnie tego możemy się spodziewać. Pewnym jest natomiast, że głosu w grze udzieli główny bohater pierwszej części filmu – Johnny Rico, w rolę którego wcielił się Casper van Dien.


Starship Troopers
z pewnością znajdzie rzeszę fanów nie tylko wśród miłośników serii, ale także pośród zwykłych, komputerowych wyjadaczy. Trzeba powiedzieć, że pomysł na grę jest dość prosty, jednak rozgrywka będzie na tyle dynamiczna i efektowna, by w wystarczającym stopniu umilić nam czas spędzony przy komputerze. Autorzy obiecują również rozbudowany multiplayer, ze szczególnym wskazaniem na tryb cooperative, dzięki czemu przyjemność płynąca z gry będzie jeszcze większa, bo nic tak nie działa na gracza, jak walka „ramię w ramię” z innym „żywym” człowiekiem. Wielkim fanem filmu nie jestem, jednak z niecierpliwością będę czekał na ten tytuł, gdyż czasem trzeba odłożyć w kąt wszystkie te ciężkie, złożone strategie czy RPGi i po prostu nieco się rozerwać.


Info:Gatunek: FPS
Oficjalna strona gry: www.starshiptroopersgame.com
Producent: Strangelite (www.strangelite.co.uk)
Wydawca: Empire Interactive (www.empireinteractive.com)
Dystrybutor PL: nieznany
Premiera PL: październik 2005


Basza

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Digg
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Gwar

« Call od Duty 2 GT Legends »

1 komentarz do “Starship Troopers”

  1. Voodoo Guild » Premiera trzech tytułów od Cenegi w rewelacyjnej cenie! napisał:

    […] » PC Wieści W ramach Rewolucji Cenowej, czyli inicjatywy firmy Cenega Poland do sprzedaży trafiły trzy świetne gry: Call of Cthulhu: Mroczne Zakątki Świata, Starship Troopers: Żołnierze Kosmosu oraz Big Mutha Truckers 2: Ostra Jazda w rewelacyjnie niskiej cenie 29,90 zł! Co prawda ten ostatni tytuł nie budzi aż takiego zachwytu, jednak pierwsze dwa z pewnością tak. Call of Cthulhu jest bowiem długo oczekiwanym tytułem, obok której fani twórczości Howarda Phillipsa Lovecrafta nie mogą przejść obojętnie, natomiast Starship Troopers to bardzo dobry i dynamiczny FPS, którego zapowiedź możecie przeczytać na łamach naszego serwisu. […]

Zostaw komentarz