» DeDark | czwartek, 22-2-2007 3:24

Kolejna szansa na podbicie serc fanów gier Role Playing na świecie przez polskich producentów. Tak na wszelki wypadek, jakby Wiedźminowi się nie udało. Panowie z krakowskiego studia Reality Pump (odpowiedzialni między innymi za serię Earth) wzięli sobie do serca słowa, że od przybytku głowa nie boli i nowy, epicki RPG rośnie nam na potęgę. Tylko, że z tymi epickimi produkcjami jest jeden problem – bardzo często okazują się one niezbyt epickie i trafiają do tanich serii za 19,90zł (z VAT), lub czasopism a ludzie o nich zapominają. W tym jednak wypadku mamy duże podstawy, aby wierzyć, że Two Worlds takiego losu nie podzieli.

      

Jak każda poważna i oklepana historia, tak i fabuła Two Worlds zaczyna się od wojny między dobrem, reprezentowanym przez ludzi i rasy im sprzymierzone, a złem wcielonym w Orkach. Jak nie trudno się domyślić dobro i miłość tryumfowało a Orki po stracie swojego wodza – Aziraala musiały uznać wyższość człowieka. W krainie Oz nastał pokój i dobrobyt a ludziom żyło się dostatnie. Koniec. Nie? No cóż… może historia skończyłaby się w tym właśnie momencie, gdyby nie krasnale z tym swoim zawzięciem do kopania. Monopol na wydobycie zobowiązuje, ale tym razem ich odkrycie zmieniło losy całej krainy – oto jedna z krasnoludzkich wypraw odkopała ciało Aziraala. Wywołało to wielkie poruszenie wśród Orkijskich dowódców zbulwersowanych faktem bezczeszczenia zwłok ich wielkiego niegdyś władcy. New war is begin.

Poczta pantoflowa, znanymi tylko sobie sposobami na przekraczanie bariery prędkości dźwięku, rozniosła wiadomość po najdalszych zakątkach krainy. Nie trzeba było długo czekać na pojawienie się w miejscach najbardziej zaciętych walk łowców nagród. Jedna z takich grup, do której należał nasz bohater, natrafiła na istną rzeź, z której on tylko wyszedł cało. I tu zaczyna się cała historia – trzeba znaleźć oprawców, którzy zabili naszych pobratymców, uratować krainę i wykonać masę pobocznych zadań typu „przynieś, podaj, pozamiataj”. Fani serii Gothic powinni zacząć się cieszyć, bo Two Worlds na pewno trafi w ich gusta,

      

Nie da się ukryć, że studio Reality Pump całymi garściami czerpie ze wspomnianej wyżej serii, a zwłaszcza jej najnowszej, trzeciej odsłony. Ogromny świat, nieliniowa fabuła, system reputacji wśród ludzi oraz wpływ naszych decyzji na cały wirtualny świat to tylko nieliczne podobieństwa między Two Worlds a Gothic 3. Graficznie też jest podobnie, pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że polska produkcja wygląda trochę lepiej. I wiem co mówię, bo widziałem gameplay z późnej wersji alpha, który prezentuje się nadzwyczaj okazale. Jak wspominałem wcześniej, fabuła będzie całkowicie nieliniowa i zależna od poczynań naszego herosa. Warunkuje to na graczu myślenie przyszłościowe, gdyż jeżeli będziemy planować sprzymierzenie się z jakimś klanem, raczej nie wypadałoby przyjmować zadania zgładzenia syna dowódcy. Jednak decyzja i tak zależeć będzie od gracza – w tym aspekcie autorzy oddadzą nam całkowicie wolną rękę. Można nawet zapomnieć o wykonywaniu jakichkolwiek zadań i zająć się przeszukiwaniem całej krainy w poszukiwaniu potężnych artefaktów, czy grabieniem rolniczych wiosek.

Takie działania umożliwi nam rozległy teren gry, pozbawiony nienaturalnych ograniczeń w możliwościach jego eksploracji. Monumentalne miasta, malownicze wioski, ciągnące się po horyzont pola uprawne, czy gęstwiny leśne to tylko czubek góry lodowej, jaką są przygotowane na potrzeby świata Two Worlds krainy. Do wielu z nich trafimy poprzez wykonywanie zadań, jednak idąc tylko po questach nie dane nam będzie zwiedzić ogromnej części tego przepięknego świata. Jest to dodatkowy argument, aby chociaż na chwile oderwać się od wytyczonych ścieżek i popędzić za zachodzącym słońcem w nieznaną dal. W takim podróżowaniu pomocne nam będą zwierzęta wierzchowe. Oprócz koni w grze uświadczymy także smoki, wielkie jaszczury i inne bestie, które najpierw trzeba będzie oswoić. Nagrodą będzie jednak szybki transport i bardzo często, możliwość dostania się w niedostępne dla człowieka miejsca.

      

Nie ma jednak gry RPG bez rozbudowanego systemu rozwoju postaci. Nie inaczej jest w przypadku Two Worlds. W tym aspekcie gra jest jednak bliższa sławnemu Oblivionowi, niż serii Gothic. Podobnie jak w przypadku doboru zadań, tak i na polu rozwoju mamy pełną swobodę. Możemy podjąć dowolną, interesującą nas profesję a nawet łączyć je ze sobą tworząc całkowicie nowe, czasem wręcz absurdalne, rozwiązania. Podnieść będziemy mogli każdy skill i to na dowolny poziom – nie przewiduje się żadnych ograniczeń poziomów, więc grać będzie można w nieskończoność cały czas podnosząc umiejętności naszego herosa. Co ciekawe autorzy zapowiadają wprowadzenie do gry możliwości cofnięcia wcześniejszego wyboru awansu klasowego, jeżeli nam się coś odwidzi. Kolejny unikalny pomysł twórców pojawia się podczas gry postacią nastawioną na magię. Otóż specjalnie na potrzeby tej gry stworzono i wprowadzono system własnego tworzenia czarów ze znalezionych zwojów, run i innych magicznych „gadżetów”. Będzie to na pewno spore urozmaicenie.

Jedyny aspekt, który podczas mojego obcowania z wersją alpha gry, mnie niezbyt zadowala to walka. Mimo, że dzięki systemowi motion capture, który przenosi na ekrany PC ruchy prawdziwych aktorów, wygląda ona obłędnie, to jest zbyt prosta. Gracz nie ma najmniejszych problemów z położeniem sześciu oponentów na raz i to wykorzystując wciąż jedno i to samo kombo. Mam szczerą nadzieję, że wynika to tylko z niedopracowanego na tym etapie produkcji AI przeciwników, bo naprawdę problem jest. Mam jednak dobrą wiadomość dla kolekcjonerów wszelkiej maści przedmiotów, oraz hien cmentarnych – liczba itemów, zarówno wypadających z martwych przeciwników, jak i znalezionych w różnego rodzaju kryjówkach, czy skrzyniach będzie liczona w setkach ton. Wszystko to doskonale uzupełnia fakt, że system „dozujący” wyposażenie będzie całkowicie losowy. Ciekawym elementem mają być różnorakie pułapki – od prostych, lecz niezwykle skutecznych sideł, aż po bardziej złożone mechanizmy. Ich zadaniem będzie oczywiście zlikwidowanie przeciwnika (lub nawet całej grupy nieprzyjaciół), bez najmniejszego wysiłku.

      

Nie tak dawno Reality Pump zapowiedziało dodanie do Two Worlds systemu MMO, umożliwiającego grę sieciową setkom, a nawet tysiącom graczy jednocześnie. Jest to także oficjalny powód przesunięcia premiery gry. Tryb multi ma być podobny do tego, który znamy już z gry Guild Wars – czyli stawiający głównie na kooperację między graczami i wspólne przemierzanie krain. Gracze będą mogli spotykać się tylko i wyłącznie w miastach, gdzie zajmą się handlem, lub pojedynkami PvP na specjalnie przygotowanych arenach. Tam także dobiorą się w grupy, założą klany i po porostu pogadają. Poza miastem nie napotkamy żadnych innych postaci, oprócz tych, które obecnie znajdują się z nami w „party”. Wszystko to dzięki systemowi, który dla każdej takiej grupy tworzy oddzielny świat a jedynymi wspólnymi miejscami są właśnie miasta. Dzięki swobodzie w doborze klas postaci gra po sieci będzie na pewno bardzo ciekawa.

O grafice trochę wspominałem już wcześniej, ale sądzę, że i tak należy jej się odrębny akapit. Oprawa powala. Wystarczy wejść do jakiegoś miasta i rozejrzeć się wkoło. Spieszący się gdzieś ludzie w skwarze słońca, czy handlarze stojący w cieniu monumentalnych budowli, których nie powstydziliby się twórcy Obliviona. Z wielkim kunsztem zostały przygotowane także małe, malownicze wioski i rozległe tereny wokół nich. Jadąc konno przez pszeniczne pole, kłosy uginają się pod kopytami wierzchowca a wiatr kołysze źdźbłami trawy. Dzięki systemowi motion capture świetnie wyglądają animacje postaci, zwłaszcza w ferworze walki, na potrzeby której przygotowano cały wachlarz ciosów i uników. Nawet statyczny obraz w Two Worlds wygląda świetnie – ostrość pierwszego planu, zamazany horyzont gdzieś w oddali, który czeka na odkrycie. Wszystko to swoim wyglądem kusi i zachęca do dalszej gry. Może za rogiem znajdziemy coś ciekawego. A może za następnym? Wszystko to zostało jednak okupione wysokimi wymaganiami sprzętowymi (do tego jednak już chyba wszyscy się powoli przyzwyczajają) na poziomie 3GHz, 1,5 GB RAM i dobrej karty graficznej. W Two Worlds uświadczymy już oczywiście Pixel Shader 3.0 i obsługę wielordzeniowych procesorów.

      

Two Worlds to, obok Wiedźmina, drugi tytuł, który na pewno namiesza na światowym rynku gier RPG. I to zarówno w światku komputerów klasy PC, jak i wśród posiadaczy konsoli X360, na którą gra jest równolegle przygotowywana. Wielki świat, wspaniała fabuła, piękna grafika – takie cechy powinna mieć dobra gra RPG. Two Worlds ma je wszystkie.

Info:Gatunek: cRPG
Oficjalna strona gry: http://www.2-worlds.com/
Producent: Reality Pump
Wydawca: SouthPeak Interactive
Wydawca PL: TopWare
Premiera: maj 2007

Bartłomiej “SerafiN” Sieja

Podyskutuj na forum

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Digg
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Gwar

« Bus Driver - w planie wydawniczym TopWare Human Head współpracuje z Markiem Ecko »

1 komentarz do “Two Worlds”

  1. Wuj SerafiN Call Home » Polacy nie gęsie i swoje gry mają! napisał:

    […] Mniej głośnym tytułem jest gra Two Worlds polskiego studia TopWare. Warto na nią uważać, gdyż premiera planowana jest “na dniach” a obecnie można zagrać w grywalne wersje demo. Pierwsze co przywodzi na myśl ta produkcja to tytuł innej gry - Gothic 3. Rzeczywiście - graficznie, jak i pod względem rozgrywki obie te gry będą miały wiele wspólnego. Co więcej - w obliczu “średniactwa” niemieckiego tytułu Two Worlds może zapełnić fanom RPG niedostatek. Zapowiedź możecie przeczytać na łamach VoodooGuild.com.  […]

Zostaw komentarz