» DeDark | wtorek, 3-4-2007 22:37

To, że Will Wright potrafi zrobić oryginalną grę wie chyba każdy. Wystarczy wspomnieć tak nośne tytuły jak SimCity, czy chociażby The Sims, aby uświadomić sobie, jakim ów mężczyzna jest wizjonerem. Nic więc dziwnego, że nowa gra Willa Wrighta zapowiedziana już przez EA została z lotu okrzyknięta grą rewolucyjną. Mowa tu oczywiście o Spore, który jednak w tym wypadku w pełni zasługuje na nadane mu tytuły.

Problem sprawia mi już samo sklasyfikowanie Spore do jakiegokolwiek znanego gatunku gier komputerowych. Jest to zarówno symulator, jak i strategia, ale najprościej byłoby nazwać Spore zabawą w Boga i ewolucję. W grze doświadczymy życia na poziomach od pojedynczej komórki do złożonych organizmów społecznych a nawet międzyplanetarnych. Co więcej to gracz będzie miał wpływ na rozwój organizmów, które otoczy opieką, wyewoluuje i poprowadzi do urbanizacji wszechświata – ciekawa perspektywa, nieprawdaż? W grze znajdziemy ciekawe narzędzie, edytor, który posłuży nam do kierowania rozwojem naszych podopiecznych. Jak zapowiadają twórcy będzie on bardzo elastyczny i całkowicie uległy wyobraźni graczy. Chcesz stworzyć stworzenie na pięciu kończynach z trzema głowami? Dobrze! Umieść jeszcze otwory gębowe pod pachami i ciesz się swoim stworzonkiem. W Spore takie sytuacje mają być na porządku dziennym. Ale o tym trochę później.

      

Pozwólcie, że przejdę teraz do tego, co jest kręgosłupem tej całej gry, czyli systemem rozgrywki. Doświadczymy tutaj czystej mieszanki stylów i gatunków, od gry zręcznościowej przez RPG aż do czystej strategii z elementami ekonomii. Wszystko zostało podzielone na fazy, odpowiadające fazom ewolucji. W każdej z nich musimy wykonać odpowiednie czynności, aby wyewoluować dalej i zdobyć punkty, które następnie przeznaczymy na rozwój naszej postaci we wspomnianym wcześniej edytorze. Pierwszą fazą będzie faza molekularna, gdzie naszym zadaniem będzie układanie z pojedynczych klocków większych elementów. Całość ma przypominać znaną wszystkim grę tetris i trwać około kilkunastu minut. Gdy już uporamy się z pierwszym zadaniem i molekuły utworzą pierwszy jednokomórkowy organizm przejdziemy do fazy komórkowej. Tutaj gra przypominać będzie inny klasyk a mianowicie Pac-Mana. Kierować będziemy naszym małym pierwotniaczkiem w poszukiwaniu małych cząstek pokarmu uważając, aby nie stać się pokarmem innych, lub nie wchłonąć przez przypadek jakiegoś wirusa. Gdy już nasz jednokomórkowiec zdobędzie odpowiednią ilość pokarmu podzieli swoje jądro, z którego wyrośnie następny mikrob, którym to będziemy musieli kierować. Każde następne pokolenie będzie jednak mogło troszkę ewoluować – dodamy np. mocniejszą otoczkę co by inni nam mniej szkodzili lub jakiś narząd umożliwiający dodatkowe funkcję. W ten sposób z prostego mikroba wytworzy się organizm wielokomórkowy. W momencie, kiedy pojawi się szkielet kostny zakończy się ta faza gry prowadząc nas do następnej.

Teraz pora zająć się już poważnym organizmem. W fazie organizmu gra przejdzie do środowiska 3D, jednak główne cele, czyli zdobycie pokarmu i przetrwanie, zbytnio się nie zmienią. Dojdzie jednak jeszcze jedna ważna rzecz – teraz trzeba już znaleźć naszemu stworkowi partnerkę (partnera), aby zachować ciągłość rozwoju gatunku. Z wydaniem potomstwa wiąże się także konieczność dbania o nie i zachowania go w ryzach. W końcu to od tych maluczkich zależeć będzie przyszłość planety. Tak samo, jak w poprzedniej fazie tak i to zdobywać będziemy punkty DNA, które pozwolą nam na lepsze dostosowanie podopiecznych do środowiska ich życia. Gdy opuścimy już środowisko wodne, w którym do tej pory egzystowaliśmy (trzeba dodać nóżki) i rozwiniemy mózg naszym „bohaterom” zacznie się kolejna faza oparta na współpracy między poszczególnymi stworzeniami.

      

Kolejny w Spore jest etap plemienny, gdzie dbać musimy o kontakty między stworkami, rozwój ich plemienia a także o poszczególne organizmy osobno. W fazie tej gra przywita nas jedną chatką, którą będziemy musieli zasilić następnymi tworząc prymitywną osadę. W tym czasie nasze stworzonka powinny opanować skuteczny sposób komunikacji, oraz wytwarzania prostych narzędzi, w którym ty będziesz musiał im pomóc, a co będzie decydujące dla dalszej gry. Jeżeli pierwszym stworzonym przez nich przedmiotem będzie prymitywny toporek, to musisz liczyć się z tym, że cała społeczność ukierunkuje się militarnie. Warto więc zwrócić na to trochę więcej uwagi. Gdy wieś osiągnie już odpowiedni poziom rozwoju przejdziemy w etap miejski, który przypominać ma to co widzieliśmy w SimCity. Tutaj już pojedyncze organizmy przestaną odgrywać tak wielką rolę, jak miało to miejsce we wcześniejszych poziomach gry. Tutaj edytor, który umożliwiał wcześniej projektowanie postaci posłuży już do stworzenia nowych budynków, tak, by jak najlepiej odpowiadały wykreowanej przez gracza rasie. Gdy zostanie postawiony kamień węgielny pod budowę drugiego miasta…

…Rozpoczynamy nową erę – erę cywilizacji. Tutaj będziemy mieli już możliwość spojrzenia na świat Spore z perspektywy globalnej. Jednym słowem będziemy mogli oddalić kamerę tak bardzo, że cała planeta zmieści się na naszym monitorze. W tej fazie system rozgrywki ma żywo przypominać strategię Sida Meiera – Cywilizację. Zarządzanie całymi metropoliami, dyplomacja i handel z miastami innych ras, tworzenie nowych miast, wojny. To wszystko czeka na nas już tutaj. I tym razem znów osławiony edytor zmieni swoje zadanie i za jego pomocą zaczniemy projektować pojazdy. Jak łatwo się domyślić głównym celem jest stworzenie statku kosmicznego, który otworzy przed nami możliwość kolonizacji całego wszechświata. Ufff… i tak od komórki zawieszonej w prebiotycznej zupie przeszliśmy długą drogę ewolucji do podboju kosmosu. Wszystko to oferować będzie właśnie Spore!

      

Oprócz nowatorskiej koncepcji grę wyróżniać będzie jeszcze kilka ciekawych rozwiązań. Między nimi znajdzie się oryginalny system animacji postaci, oraz nowatorsko potraktowany system multiplayer. Co do animacji – nowy sposób animowania stworzeń w grze jest na tyle rewolucyjny, że autorzy nie mogą się nim nachwalić i przy każdej możliwej okazji wspominają o nim wskazując jego prostotę i doskonałość. Wszystko zaś rozbija się o to, że niezależnie jak zmyślne stworzenie byśmy wykreowali gra zawsze będzie wiedziała jak je animować, aby owo stworzenie mogło bez trudu wykonywać wszelkie czynności życiowe. I to niezależnie, czy będzie ono miało dwie, trzy, czy dziesięć nóg, za każdym razem program znajdzie sposób na to, aby animacja była realistyczna i to z zachowaniem wszelkich praw fizyki.

Na oddzielny akapit niewątpliwie zasługuje autorski system multiplayer zastosowany w Spore, który przez samego Willa Wrighta jest określany jako „massive single-player game”. O co w tym chodzi i jak to działa? Otóż od każdego podłączonego do sieci gracza ściągane będą próbki zakodowanych stworków, budynków i pojazdów do głównego serwera, który będzie je następnie wysyłał do innych graczy tworząc idealne kopie naszej rasy na komputerach innych graczy. Jeżeli więc naszą planetę zdominują roślinożercy a liczba roślin spadnie serwer ściągnie nam jakiś mięsożerców, którzy odpowiednio przypiłują ilość wegetariańskich żyjątek. Dodatkowym plusem ma być to, że takie informacje mają zajmować nie więcej niż kilkadziesiąt kilobajtów, więc często nawet nie zauważymy, że właśnie coś zostało pobrane. I o to właśnie chodzi.

      

Grafika w Spore nie powala. Jeżeli miałbym być szczery muszę przyznać, że będzie to najprawdopodobniej największa bolączka tej produkcji. Jest kolorowo, cukierkowo i ładnie, ale modele są kanciaste i brakuje im detali. Rozumiem, że musi być to wina tego, że jako oddano nam szczegółowy edytor poszczególnych części nie starczyło czasu (chęci) aby popracować nad ogólnym wizerunkiem po stworzeniu gotowego modelu. Cukierkowa, żeby nie powiedzieć dziecinna oprawa każe sądzić, że w grze nie uświadczymy widoku krwi i rozrywanych ciał. Dla jednych zaleta, dla innych wada. Nie można jednak nie przyznać racji, że oprawa jest miła dla oka – bo jest! Bez wątpienia.

Bez dwóch zdań – szykuje nam się produkcja arcyciekawa i niezwykle rewolucyjna. Nawet osoby gustujące na co dzień w strzelankach wymierzając kolejne headshoty powinny na chwilę oderwać się od swojej zabawy i zwrócić chociaż trochę uwagi na Spore – ta gra zasługuje na uwagę.

Info:Gatunek: …
Oficjalna strona gry: www.spore.ea.com
Producent: Maxis
Wydawca: EA
Wydawca PL: EA Polska
Premiera: Sierpień 2007

Bartłomiej “SerafiN” Sieja

Podyskutuj na forum


« Overlord The Elder Scroll IV: Oblivion »

Zostaw komentarz