» joszko | Å›roda, 15-3-2006 20:39 |
|
"NastaÅ‚a niezrÄ™czna cisza… Tylko górujÄ…ce na niebie sÅ‚oÅ„ce Å›miaÅ‚o w tym momencie rzucać swe ciepÅ‚e promienie na to zapyziaÅ‚e miasteczko. Wiatr raz po raz nikczemnie dmuchaÅ‚ ile tylko siÅ‚, wznoszÄ…c przy tym w powietrze gÄ™ste tumany kurzu. W takim momencie jak ten, nawet skowyt licznych w tych okolicach kojotów jakb ucichÅ‚. Czuć byÅ‚o niepokój, który chwytaÅ‚ za gardÅ‚o niczym podpity John podczas kolejnej wywoÅ‚anej przez siebie pijackiej rozróby w salonie. Tym razem jednak to nie byÅ‚a walka na pięści, po której zostajÄ… szybko gojÄ…ce siÄ™ rany. NastaÅ‚a cisza przed burzÄ…, gwaÅ‚townÄ… burzÄ……"
Pojedynki rewolwerowców, napady na banki, dzielny szeryf z lÅ›niÄ…cÄ… w blasku sÅ‚oÅ„ca odznakÄ…, Indianie, szalona gorÄ…czka zÅ‚ota - kojarzysz z czymÅ› te pojÄ™cia? Dziki Zachód powiadasz… - jasne, że tak! W tym momencie możesz uÅ›cisnąć sobie dÅ‚oÅ„ oraz pogratulować bystroÅ›ci. Przejdźmy jednak do rzeczy. Być może pamiÄ™tasz jeszcze tytuÅ‚y takie jak Outlaws czy Desperados, prawda? Gry te jako jedne z niewielu pozwalaÅ‚y nam zatopić siÄ™ w tych równie ciekawych, co niezwykle burzliwych kowbojskich czasach. ZapewniaÅ‚y zabawÄ™ na najwyższym poziomie - tak, że nawet na minutÄ™ nie sposób byÅ‚o siÄ™ przy nich nudzić, ziewanie wtedy byÅ‚o dla nas pojÄ™ciem obcym. PorywaÅ‚y przy tym graczy w sam Å›rodek wiru przygód - niebezpiecznych i nieokieÅ‚znanych niczym gnajÄ…ce po prerii bizony w okresie godowym. Innych gier PeCetowych, które traktujÄ… o tematyce Dzikiego Zachodu, a przy okazji trzymajÄ… przyzwoity poziom, niestety nie uÅ›wiadczyliÅ›my. Fani porzÄ…dnych westernów szlochajÄ… po kÄ…tach, gdyż zdani sÄ… widocznie tylko na te dwie wymienione wyżej pozycje. (Przypominam, kto nie miaÅ‚ okazji zapoznać siÄ™ z nimi bliżej, niech żaÅ‚uje i to srogo!) RozlegÅ‚a pustka na rynku i aż dziw czÅ‚owieka bierze, że chyba nikt już nie wyczuwa ogromnego, drzemiÄ…cego potencjaÅ‚u w tym gatunku gier. CiÄ…gle tylko jacyÅ› napakowani herosi przewijajÄ… siÄ™ nam przed oczami. Dziwne, czyżby kowboje nie byli już trendy? Nie wierze…
Otóż to, wiara czasem czyni cuda! WrocÅ‚awskie studio Techland, ku mam nadzieje rozlegÅ‚ej wÅ›ród graczy radoÅ›ci, również jej nie straciÅ‚o. Dziki Zachód znów zagoÅ›ci na ekranach naszych monitorów! Hurraaa! Kapelusze latajÄ… w powietrzu i sÅ‚ychać huki strzałów na wiwat. KowbojskÄ… opowieść czas zacząć. A zaczęło siÄ™ tak…
"Oto i wÅ‚aÅ›nie stali w odpowiedniej odlegÅ‚oÅ›ci naprzeciw siebie, czujnie patrzÄ…c sobie w oczy. Obaj skupieni i oddani w caÅ‚oÅ›ci tej chwili. Å»aden nawet nie drgnÄ…Å‚ powiekÄ…, nie dopuÅ›ciÅ‚ do umysÅ‚u rozpraszajÄ…cej myÅ›li, ani nie próbowaÅ‚ wykonać zbÄ™dnego w tym momencie ruchu, który mógÅ‚ zaważyć o jego losach. Tylko grabarz zacieraÅ‚ już chytrze rÄ™ce. Kolejne zamówienie pochówku bÄ™dzie zÅ‚ożone jeszcze pewnie tego dnia. Luis i Bradley, dwaj nieustraszeni zdobywcy tych okolic, niegdyÅ› najlepsi kumple, mieli teraz ze sobÄ… rachunki do wyrównania. Widocznie nadszedÅ‚ już ten czas, czas jednego z nich, pechowca…"
Lawman - bo tak początkowo nazywał się ten projekt, miał z założenia być prostym shooterem, nastawionym głównie na szybka i niestrudzoną niczym innym akcje w postaci eliminacji tabunów wrogów. Ot taki kolejny Serious Sam czy inny Painkiller, gdzie spokojnie można dać urlop dla naszych szarych komórek koczujących w głowie. Jednak swawolnie pisząc kolejne linie kodu, chłopaki z Techlandu zauważyli, że z tej cytrynki da się jeszcze coś wycisnąć. Jest w niej o wiele więcej soku niż to początkowo przewidywano. Słusznie myśląc, postanowili wzbogacić rozgrywkę o nowe elementy, przykładając przy tym ogromną wagę do kwestii fabuły gry oraz dbając o jej atrakcyjne, nadające charakteru rozbudowanie. Lawman odszedł w zapomnienie, a sam projekt przemianowano na Call of Juarez. Nowa nazwa, nowe pomysły, koncepcje oraz nowe nadzieje. Przyjrzyjmy się zatem tej pozycji bliżej. Co też takiego będzie miał ten FPS do zaoferowania i czym ciekawym może zaskoczyć nas, spragnionych kowbojskich klimatów graczy.
Nie zawsze życie układa się po naszej myśli, wedle tego jak sami byśmy tego chcieli. Przekonał się o tym i to dosadnie Bill. Pech chciał iż znalazł się w nieodpowiednim miejscu w najmniej właściwym dla niego czasie. Sytuacja nie przedstawia się zbyt różowo, wręcz czarne barwy przesłaniają nam świat. Bill zostaje pochopnie osądzony za zbrodnie, której nie popełnił - zabójstwo swoich bliskich. Ma jednak "krew na rękach" i musi się jakoś oczyścić z zarzutów, odkrywając przy tym kto tak naprawdę stoi za tym niecnym czynem. Ucieka, a w pogoń za nim rusza pastor Ray, który w imię dobra, za wszelką cenę starać się będzie wymierzyć należną karę. Oboje szukają prawdy i sprawiedliwości. Stoją po różnych stronach barykady i pozornie reprezentują odmienne charaktery oraz zachowania. Klasyczne starcie dobra ze "złem", w którym nic nie jest do końca wiadome i wyjaśnia się stopniowo, dopiero w miarę upływu czasu. Gracz wcielając się w skórę jednej z postaci stawi bohatersko czoło różnorakim wyzwaniom jakie czyhają w świecie XIX wiecznej Ameryki Północnej. Oglądanie sytuacji z perspektywy dwóch różnych stron, które mają zgoła inne spojrzenie na daną sprawę, z pewnością nada rozgrywce niezwykłego polotu. Czy równie hojnie wyposaży ją w ogromną dawkę grywalności - zobaczymy.
"MieszkaÅ„cy z zapartym tchem obserwowali zaistniałą sytuacje. Kto bÄ™dzie szybszy? Kto nie da siÄ™ przechytrzyć? Kto wygra tÄ™ partiÄ™ Å›miertelnego w skutkach pokera? Tyle niewiadomych, a wszystko leży teraz tylko w szybkich palcach tych dwóch stojÄ…cych na przeciw siebie kowbojów. Jeszcze jedno, ostatnie przenikliwe spojrzenie prosto w oczy. WewnÄ™trzne wystraszenie przeciwnika. Chytre okazanie, że nie czuje siÄ™ nawet najmniejszego strachu przed jego osobÄ…. Komu ta sztuka wyszÅ‚a w lepszym stylu i zgarnie całą pule? A kto przegra na tej loterii swoje chwile tutaj na Ziemi? Grobowa cisza… Wiatr milknie… StrzaÅ‚!"
Taktyka i sposoby obydwu bohaterów na wydostanie się w jednym kawałku z tarapatów będą oczywiści prezentować się inaczej. Bill, o ile to możliwe, za wszelką cenę postara się unikać zetknięcia z wrogiem twarzą w twarz. On zadziała raczej sprytem i zwinnością aniżeli siłą mięśni. Strzelec z niego wyborowy prawie żaden, tak więc korzystniej dla niego będzie obejść przeciwnika bokiem, nie narażając się mu zbytnio. Ciche działanie, skrytobójczy cios w plecy oraz umiejętność wykorzystywania różnorakich miejsc w celu ukrycia się przed wzrokiem nieprzyjaciół oczywiście są jak najbardziej pożądane. Ray za to, jako że zaprawiony już w niejednych rewolwerowych bojach, nie będzie uciekał się przecież do takich "tchórzowskich" sztuczek. Dla niego liczy się wyłącznie moc "pukawki" trzymanej w dłoni (chociaż i przywalić z piąchy również potrafi). Ujście z życiem z samego środka ulicznej strzelaniny to dla niego pestka, ot tak jakby zwyczajnie splunąć.
Skoro już doszliśmy do kwestii ostrego strzelania to należy wyjaśnić sobie kilka aspektów tej morderczej sztuki. Do naszych rąk trafi zaledwie kilka, wiernie odwzorowanych na tamten okres egzemplarzy uzbrojenia. Sześciostrzałowy Colt (z czasem będziemy mogli dzierżyć po jednym w każdej z dłoni!) czy też strzelba, będą siały popłoch w szeregach wroga. Po obejrzeniu prezentowanego na E3 trailera da się zauważyć, że przy okazji korzystania z plujących ołowiem zabawek, użyczymy sobie również dobrodziejstw znanego już powszechnie i często stosowanego tzw. trybu Bullet Time. Czas zwalnia, my wtedy jesteśmy panami sytuacji - czyli to co znający się na swoim fachu kowboje lubią najbardziej - żadne zło nie jest już nam wtedy straszne. Nikt i nic nie może się równać z naszym Coltem. Jednak nie samymi "pukawkami" człowiek żyje. Dynamit, Indiański toporek czy bicz również nie raz znajdą swój czas na naszej krętej drodze. Trzeba wiedzieć, iż ten ostatni będzie miał rozległe zastosowanie - jako przedłużenie naszej ręki. Autorzy zapowiadają niezwykle interaktywne środowisko. Tak więc miejsc do zastosowania takowego bicza zabraknąć raczej nie powinno. Pomoże nam on chociażby coś zniszczyć, przesunąć czy dostać się w jakieś wyżej położone miejsce np. na dach budynku. Indiana Jones jak się patrzy! Woohoo! W to mi graj! Wspominałem już o tym, że kowboj z nas nieprzeciętny, dzięki czemu, będzie nam dane dosiąść wierzgającego rumaka! Mknięcie niczym wiatr, na naszym cztero-kopytnym przyjacielu poprzez prerie, w blasku zachodzącego słońca, powinno wielu osobom przypaść do gustu. Nieprawdaż?
"Luis czuje, ze jego nogi robiÄ… siÄ™ jakby z waty. PrzerażajÄ…cy ból przeszywa na wylot jego ciaÅ‚o. Oczy zasnuwa powoli mgÅ‚a, ciaÅ‚o siÄ™ chwieje i z impetem upada. Plama krwi robi siÄ™ coraz obszerniejsza. Kurz po ‘bitwie’ powoli opada. Dzisiejszego dnia szczęście uÅ›miechnęło siÄ™ do Bradley’a. A może to byÅ‚y po prostu nabyte umiejÄ™tnoÅ›ci? Któż to wie? Chyba tylko on sam, wpatrzony teraz w swojego bÅ‚yszczÄ…cego Colta. Dym z niego ospale unosi siÄ™ i rozpÅ‚ywa w powietrzu. RozpÅ‚ywa jak kruche ludzkie życie… Nie byÅ‚o tutaj miejsca na sentymenty, musiaÅ‚y one niestety odejść w dalekie zapomnienie. Niechaj Bóg ma duszÄ™ Luis’a w swej opiece. Odwaga go rozpieraÅ‚a, lecz widocznie to nie jemu przeznaczone byÅ‚o zobaczyć swój triumf. Cos siÄ™ zaczyna, a coÅ› koÅ„czy. Nie patrzÄ…c na okolicznoÅ›ci, bezlitosne życie w tym maÅ‚ym miasteczku toczy siÄ™ dalej."
Przy okazji tej zapowiedzi, nie można się obejść bez wspomnienia chociaż w kilku słowach oprawy graficznej w jaką ubrany będzie ten tytuł. Shadery (wersja 3.0) rządzą niepodzielnie i to widać zarówno na screenach, jak i udostępnionym w sieci trailerach. Charakterystyczna, słoneczna poświata spowija całą okolicę. Aż chce się założyć okulary przeciwsłoneczne. Modele postaci, jak i otoczenie są wykonane starannie, lecz do perfekcyjnego poziomu jeszcze im brakuje tych kilkunastu poligonów. Trzeba to otwarcie przyznać, choć jako całokształt grafika prezentuje się bardzo przyzwoicie. Nie mamy się czego wstydzić. Do jej pracochłonnego generowania użyty zostanie ciągle udoskonalany silnik Chrome, którego najnowszą odsłonę Techland konsultował razem z rynkowym gigantem - nVidią. W tym przypadku, szczególnie mogą cieszyć i powodować pojawianie się szerokiego banana na twarzy dopracowane efekty różnego rodzaju zjawisk przyrodniczych. Wiarygodnie wyglądająca i zachowująca swoje specyficzne właściwości woda, ogień czy też dym, ugoszczą po królewsku każdego fana realizmu. O tym, że wywieszone pranie, na wskutek wiatru będzie powiewać na sznurku lub smugi gorącego powietrza uniosą się nad rozgrzanymi przez słońce piaskami, można wspominać, aż do znudzenia. Wydawałoby się, że to mały szczegół, a jednak jak raduje podczas wnikliwych obserwacji świata gry. Po cichu liczę również, iż autorzy zaserwują nam kolejnego potężnego kopa, tym razem w postaci wybijającej nas z butów muzyki. Przecież aż się prosi, aby wykorzystać tu znane melodie, które wpadły nam w ucho podczas niejednej ekranizacji kowbojskich przygód.
SÅ‚odki miód doskonaÅ‚ej zabawy bÄ™dzie ociekaÅ‚ z ekranu, a my gracze Å‚apczywie go zliżemy. Ach te marzenia… Ile tylko mam sil, trzymam kciuki za Techland, aby wszystko powiodÅ‚o siÄ™ wedÅ‚ug ich myÅ›li i planów. ChciaÅ‚bym abyÅ›my w ich najnowszej produkcji byli efektywnie pojeni esencja starego, dobrego westernu oraz hojnie karmieni nagÅ‚ymi zwrotami akcji. Jak bÄ™dzie naprawdÄ™? Kolejny polski Å›redniak czy też hit godny pochwalenia siÄ™ nim przed szerokÄ… rzeszÄ… zachodnich graczy? Tego dowiemy siÄ™ już w pierwszym kwartale przyszÅ‚ego roku, kiedy to Call of Juarez ujrzy Å›wiatÅ‚o dzienne. Mam nadziejÄ™, że Techland nie zawiedzie naszych oczekiwaÅ„.


























kwiecień 4th, 2006 o 20:51
[…] » PC WieÅ›ci Call of Juarez - polski shooter osadzony w realiach dzikiego zachodu zostanie wydany w Ameryce Północnej i Niemczech latem tego roku przez Ubisoft. Gra wykorzystywać bÄ™dzie Shader Model 3.0 oraz odznaczać siÄ™ wysokÄ… dbaÅ‚oÅ›ciÄ… o detale i interaktywnym otoczeniem. WiÄ™cej informacji o grze znajdziecie w naszej zapowiedzi. […]
kwiecień 29th, 2006 o 12:16
[…] » WieÅ›ci ze Å›wiata Techland podaÅ‚ listÄ™ gier, które przedstawi na zbliżajÄ…cych siÄ™ targach E3. DokÅ‚adnie to bÄ™dzie tych gier 5: Call of Juarez, Xpand Rally Xtreme, Chrome 2, FIM Speedway Grand Prix 2 oraz Crazy Soccer – Mundial. Najbardziej interesujÄ…ce wydajÄ… siÄ™ być Call of Juarez oraz nastÄ™pca jednego z niewielu dobrych polskich gier FPP: Chrome 2. […]
lipiec 17th, 2006 o 20:37
[…] Call of Juarez to FPP osadzone na dzikim zachodzie tworzony przez Techland. Wymagać bÄ™dzie umiejÄ™tnoÅ›ci bezszelestnego skradania siÄ™ oraz szybkiego pociÄ…gania za spust. Techland zapowiedziaÅ‚, że bÄ™dziemy mogli wypróbować życia na dzikim zachodzie już 4 sierpnia, kiedy ukaże siÄ™ demo, które udostÄ™pni 2 poziomy z peÅ‚nej wersji gry. […]
wrzesień 8th, 2006 o 11:59
No i dzisiaj ma być w sklepach :)
Po pograniu sobie w dema czekam z niecierpliwością.