» joszko | wtorek, 11-3-2008 13:16 |
|
W wywiadzie dla TG Daily, Tim Sweeney, twórca Unreal Engine i współzałożyciel Epic Games wyżalił się na temat trudności w tworzeniu gier na PC wynikających z ogromnej przepaści pomiędzy komputerami najczęściej kupowanymi a najlepszymi maszynami do grania. Uważa, że obecnie różnica między nimi jest co najmniej stukrotna. Tak więc nie da się stworzyć gry przeznaczonej dla najlepszej konfiguracji i później przeskalować ją tak by chodziła na każdej maszynie.

„Jeśli cofniemy się o 10 lat, różnica pomiędzy high-endem a low-endem była jedynie dziesięciokrotna. Mogliśmy wtedy skalować gry tak by działały na obu. Dla przykładu pierwsza w pierwszej wersji gry Unreal, rozdzielczość 320×200 była dobra dla programowego renderingu i można było ją zwiększyć do 1024×768 jeśli miało się odpowiednio mocną kartę graficzną. Obecnie jest to niemożliwe. Konieczne jest tworzenie dwóch zupełnie innych gier. Jedną dla high-endu i jedną dla low-endu.”
To właśnie teraz dzieje się z PC – dodał - Są gry z bardzo małymi wymaganiami sprzętowymi takie jak Maple Story, które stanowią rynek wart 100 milionów dolarów rocznie. Są też gry wymagające nie lada maszyny. Podsumowując stwierdził, że komputery z głównego nurtu nadają się do wszystkiego tylko nie do gier.









