» joszko | niedziela, 23-4-2006 19:10 |
|

Wraz z mijającym czasem, co niektórzy zaczynają zastanawiać się czy ich komputer udźwignie nowy system operacyjny Microsoftu. Takie czasy, że wydajność komputera nie wyznacza się tym jak komfortowo można pograć na nim w najnowsze gry, lecz tym czy będzie działać na nim nowy Windows. Co nam da nowy system, który jeszcze w tym roku trafi do odbiorców biznesowych a na początku przyszłego do szarego użytkownika?
Będzie całkiem nowe, odlotowe „międzymordzie” z masą bajeranckich efektów, będzie wsparcie dla 64-bitowych procesorów i innych nowych technologii. Poza tym pojawią się całkiem nowe sposoby wyszukiwania danych na naszych komputerach. Nowy system ma być też bardziej bezpieczny niż poprzednie wersje Windows (zabezpieczone konto administratora, kontrola rodzicielska i bardziej dopracowany kod), więc będziemy łapać mniej wirusów. Brzmi wspaniale, czyż nie? Jednak jeśli wierzyć statystykom, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie będziesz mógł się cieszyć Vistą na komputerze, z którego obecnie korzystasz.
Dlaczego? Zacznijmy od wymagań sprzętowych. Kiedyś narzekano, że Windows XP jest istnym pożeraczem miejsca na dysku zajmując 1,5 GB świeżo po instalacji. Jak na nowy system przystało Vista ustanawia całkiem nowe standardy. Aby móc go zainstalować twój dysk musi mieć minimum 7 GB wolnego miejsca. Całe szczęście obecne dyski maja dziesiątki a nawet setki gigabajtów. Inaczej ma się sprawa z pamięcią RAM. Ile tego masz? 215? 512? Jeśli tak to zapomnij o Viście o ile nie kupisz więcej pamięci. Aby korzystanie z systemu było w miarę przyjemne potrzeba minimum 800 MB RAM. Jeśli natomiast będziesz chciał sobie pograć w jakieś gry (co robi większość posiadaczy systemów Windows), to od razu zaopatrz się w 2 GB pamięci. Natomiast, jeśli jesteś graczem hardcorowym, który musi grać na najwyższych detalach to 4 GB będzie dobrym wyjściem. Kolejnym podzespołem do wymiany będzie karta graficzna. Aby zobaczyć, co oferuje nowy interface trzeba będzie posiadać przyzwoitą kartę. Zapomnijcie zatem o wszystkich kartach zintegrowanych Intela. Jedyną, która sobie poradzi jest GMA950. Oczywiście zawsze można wyłączyć obciążające system efekty, lecz wtedy Vista będzie wyglądać jak XP.
Myślicie, że to koniec wyliczanki? Hehe. To jeszcze nie koniec, jeszcze masa komponentów do wymiany. Następny w kolejce jest monitor. Jeśli właśnie kupiliście nowiutki, pachnący fabryką monitor LCD z wyjściem DVI to… nie będzie działał on pod Vistą. Wszystko za sprawą zabezpieczenia HDCP (High-Definition Copy Protection). Wymaga ono monitora, który wspiera to zabezpieczenie a jak dotąd nie ma takiego na rynku. Jeśli będziecie próbować uruchomić na własnym LCD system to… nic nie zobaczycie. Dodatkowo potrzebna jest karta graficzna współpracująca z tym zabezpieczeniem. Najlepsze jest to, że nie wszystkie z nim współpracują, nawet jeśli mają tak napisane na opakowaniu. Nie ma się jednak czego bać. Sprzedawcy przyjmą was z otwartymi rękami.
Jeśli posiadacie monitor CRT lub analogowe LCD i nie chcecie oglądać filmów w trybie High-definition to i tak nie jest pewne czy uruchomicie system. Otóż niektóre zabezpieczenia Visty będą wymagały obecności Trusted Platform Module (TPM) na waszej płycie głównej. Przydałby się też procesor 64-bitowy.
Tak więc, po co przechodzić na Vistę? Hmmm… jak na razie przychodzi mi na myśl tylko wsparcie dla HD-DVD i Blu-Ray, których XP nie będzie obsługiwał. Jeśli jednak czujecie, że MUSICIE mieć Vistę to szykujcie pieniądze na nowy komputer oraz na sam system operacyjny, (który zapewne także nie będzie tani). Jeśli chodzi o sam system to będzie on występował w co najmniej 20 wersjach (Windows Vista Starter, Windows Vista Home Basic, Windows Vista Home Premium, Windows Vista Ultimate, Windows Vista Pro Standard/SB, Longhorn Enterprise Server (ADS), Longhorn Enterprise Server - IA64, Longhorn Standard Server, Longhorn Datacenter Server, Windows Vista Pro Std/SB/Ent - VL Binding Service, Windows Vista Pro Std/SB/Ent – VLGeneric, Windows Vista Pro Std/SB/Ent – DMAK, Windows Vista Starter Digital Boost – OEM, Windows Vista Home Basic – OEM, Windows Vista Home Premium – OEM, Windows Vista Ultimate – OEM, Windows Vista Pro Standard/SB – OEM, Longhorn Enterprise Server – OEM, Windows Vista Home Basic N, Windows Vista Pro Standard N). Nadal chcecie mieć Vistę? Jeśli tak to jestem pełen podziwu. Cóż… jak dla mnie nie będzie ona mieć niczego, czego nie ma XP (poza HD-DVD, Blu-Ray oraz nowym interfacem). Nawet nowy system plików Winfs będzie dostępny pod XP. A jeśli można mieć to samo taniej, to po co przepłacać? Zawsze pozostaje Linux. Równie wydajny, na którym nawet emulatorowi Windowsa zdarza się działać szybciej od oryginału.
Jaki z tego morał? Kiedyś unowocześnianie komputerów wymuszały gry, teraz robi to system operacyjny.










kwiecień 24th, 2006 o 8:06
…. HDCP (High-Definition Copy Protection). Wymaga ono monitora, który wspiera to zabezpieczenie a jak dotąd nie ma takiego na rynku.” Ano juz jest np. Dell 2407WFP.
Pozdr.
kwiecień 24th, 2006 o 16:50
co nie zmienia faktu, że i tak monitor jest do wymiany