» DeDark | poniedziaÅ‚ek, 29-5-2006 18:26

Absolutny klasyk. Ciężko jest chyba znaleźć fana RTS-ów, który podczas wymieniania swoich ulubionych gier nie napomknął o serii Warcraft. Walka między Ludźmi i Orkami była równie fascynująca jak potyczki NOD i GDI. Brakowało tej grze tylko jednej rzeczy, sensownego trybu multiplayer a konkretnie możliwości gry poprzez Battle.net – sieci, na której swą popularność budowali Diablo i Starcraft. Całe szczęście Blizzard zrozumiał swój błąd i po trzech latach pojawiła się wersja Battle.net Edition. To właśnie ona przyciąga wciąż przed monitory wielu graczy a Battle.net kipi życiem.

Gra zawiera oprócz podstawowej wersji Warcraft 2: Tides of Darkness także dodatek Beyond The Dark Portal. Fabuła podstawowej wersji gry skupia się na inwazji hordy orków na krainę Lordaeron. Jak to zwykle bywa wspólny wróg sprawia, że żyjące tam narody tworzą przymierze. Tak więc, najpierw walczymy z atakującą hordą a później przenosimy walkę na ich teren, bowiem akcja dodatku toczy się po zniszczeniu Mrocznego Portalu łączącego krainę Azeroth z zamieszkiwanym przez orków Draenor. Okazuje się, że między oboma światami nadal istnieje wyrwa, przez którą mogą się dostawać orkowie. Jedynym wyjściem jest przejście na drugą stronę portalu i unieszkodliwienie wroga raz na zawsze. W sumie mamy 4 kampanie liczące 70 misji oraz 100 map do rozgrywek multiplayer.

      

Poza ilością scenariuszy pojawiło się także kilka zmian w rozgrywce. Są rzeczy, które teraz stały się standardem w grach tego typu, lecz kiedyś nie istniały, czyli: fog of war, możliwość przypisywania grupy jednostek do jednego klawisza, w grze wieloosobowej sprzymierzeni gracze widzą swoje bazy a u góry ekranu pojawia się liczba jednostek, które możemy wyprodukować. Takie małe rzeczy a cieszą ;). Najważniejszy jest jednak Battle.net.

      

Właśnie… wydaje się, że to on a nie gra jest tematem przewodnim tego tekstu. Przedtem bowiem dane nam było staczać pojedynki jedynie ze swoimi znajomymi. Teraz cały świat stoi przed nami otworem. Nie oszukujmy się, gra jest prosta w swoich założeniach a ubywające lata wcale nie sprawiły, że wygląda ona ładniej. Wydając Battle.net Edition Blizzard wyrwał tą grę z zapomnienia i rzucił na pożarcie nowym graczom. Przecież to właśnie możliwość zmierzenia się z żywym człowiekiem i przekonaniem się na własnej skórze jak nieprzewidywalny może on być (żadna sztuczna inteligencja mu nie dorównuje) sprawia, że do tej gry chce się wracać.

      

Oprawa graficzna. Cóż… jak już napisałem czas robi swoje. Daleko takiej stareńkiej grze do najnowszych produkcji. Ciągle jednak czuć ten klimat walki na śmierć i życie między orkami i przymierzem. Przy odrobinie wyobraźni można się nieźle bawić. Choć grafika nie zmieniła się od pamiętnego roku 1996 to oprawa muzyczna przeszła gruntowną modernizację. Wszystkie odgłosy nagrano po raz kolejny, dzięki czemu są wysokiej jakości.

      

Podsumowując… Gra kultowa – dlaczego jej jeszcze nie masz? Polecam ją z całego serca. Będzie to niezła podróż w czasie. Niektórzy wspomną sobie jak to się kiedyś grało a inni poznają, jakie grywalne gry robiło się w czasach, kiedy dopiero zaczynano myśleć o akceleratorach grafiki. Piksele pewnie będą niektórych odstraszać, lecz po przełamaniu pierwszych lodów grać się będzie wybornie. Zwłaszcza w trybie multiplayer. Rekomendacja. Do zobaczenia na Battle.necie!

      

Info:
Gatunek: RTS
Oficjalna strona gry: http://www.blizzard.com/war2bne/
Producent: Blizzard
Wydawca: Blizzard
Wydawca PL: CD Projekt
Cena: zł
Ceneo

Joszko
Podziel siÄ™ z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Digg
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Gwar

« DirectX 10 nie dla Windows XP American Conquest: Północ – PoÅ‚udnie »

2 komentarze do “Warcraft 2: Battle.net Edition”

  1. none napisał:

    W2 to jedyny RTS ktory mi sie podoba, w ktory gralem namietnie i nawet przeszedlem. Inne rtsy mnie poprostu nudzily po 5 minutach gry…

  2. Atomowe napisał:

    you are cool???? I like orc

Zostaw komentarz