» DeDark | sobota, 10-6-2006 0:13

null

Już od kilku lat gry przygodowe są częścią tak zwanej niszy rynkowej. Jeszcze nie tak dawno zdarzało się, że ilość przygodówek wydanych w ciągu jednego roku można było policzyć na palcach jednej ręki. Ostatnio sytuacja się nieco zmieniła, bowiem autorzy gier coraz częściej sięgają po ten gatunek, by stworzyć miłą rozrywkę dla spragnionego emocji gracza. I z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że sytuację tę zapoczątkowało studio Microids. To oni wydali takie przeboje, jak Still Life czy Post Mortem, a swego czasu i Amerzone. Stworzyli oni jeszcze jedną, ponadczasową grę - Syberię. A dlaczego jest ona tak wyjątkowa? Przekonacie się o tym czytając poniższy tekst.

Kto umarł? Czemu te dziwne, metalowe postacie samodzielnie się poruszają? Gdzie mogę znaleźć panią Voralberg? Te i inne pytania zada sobie główna bohaterka zaraz po uruchomieniu Syberii. Od razu powiem, że historia jest fascynująca i niezwykle zręcznie skonstruowana. Kate Walker, młoda prawniczka z Nowego Jorku przybywa w Alpy szwajcarskie, do miejscowości Valadilene, aby sfinalizować transakcję przejęcia przez duży, amerykański koncern, podupadającej fabryki automatów, od pokoleń należącej do rodziny Voralbergów. Niestety panna Walker nie dociera na czas i przybywa w momencie pogrzebu właścicielki fabryki. Teoretycznie wszystko wskazuje na to, że dzięki tej śmierci cała procedura jedynie się uprości, gdyż pani Anna Voralberg nie miała spadkobierców. Niestety wizyta u miejscowego notariusza stawia sprawę w innym świetle. Jak się okazuje, brat Anny, Hans, nie zmarł jak przypuszczano, lecz wyruszył w długą podróż na Syberię. Wobec takiego obrotu spraw Kate nie pozostaje nic innego, jak tylko udać się za nim, by zdobyć upragniony podpis.

      

W czasie gry dowiadujemy się, że Hans Voralberg był geniuszem potrafiącym stworzyć wspaniale automaty, a jedynym śladem jest prehistoryczna figurka mamuta. Tak zaczyna się czarująca podróż Kate, w którą udajemy się wraz z nią. Świetnym pomysłem jest wykorzystanie komórki jako przedmiotu używanego do rozwiązywania niektórych zagadek. Z telefonicznych rozmów Kate z matką, narzeczonym, koleżanką z biura czy szefem, wyłaniają się kolejne szczegóły z życia prywatnego i zawodowego naszej bohaterki. Po drodze odwiedzimy kilka przepięknych zakątków, w których będziemy musieli wykonać parę zadań i rozwiązać zagadki z przeszłości. Fabuła jest dość ciekawa i spójna, oparta o kolejne przystanki w życiu Voralberga. Szczególnie niezapomnianym miejscem jest stacja kolejowa w pewnym mieście uniwersyteckim, która przerobiona została na ptaszarnię połączoną z ogrodem botanicznym. Miasteczko Valadilene, które odwiedzamy na początku także pełne jest uroku. Dodatkowy klimat tworzą wszechobecne wciąż działające, zbudowane z przekładni i kółek zębatych, automaty: domofon, stempel na biurku, dzwonek hotelowy, mechanizm w drzwiach. I wszędzie mamuty. Oczywiście nie żywe. Co rusz też oglądamy malowidła ścienne, ryciny, szkielety w muzeum, rzeczywistych rozmiarów posągi, pluszowe maskotki itp.

Syberia to przygodówka niezwykła. Postacie są bardzo charakterystyczne, a ich osobowości wspaniale budowane są przez dialogi, które stoją na najwyższym poziomie. Najzabawniejsze są rozmowy Kate z Oscarem, automatem spotkanym w fabryce Voralbergów, towarzyszem jej podróży. Ten skrajny formalista często doprowadza Kate (i mnie) do szału. Rozmowy prowadzimy za pomocą notesu, gdzie zapisywane są tematy-hasła, które możemy poruszyć. Zadania, które przyjdzie nam wykonać, nie są trudne ani skomplikowane. W grze nie można zginąć, nie można też zrobić czegoś nie tak, by ostatecznie się zaklinować.

Kilka słów o interfejsie. Grę obsługujemy wyłącznie za pomocą myszki, a kursor zmienia kształt zależnie od tego, co możemy zrobić w danej sytuacji (rączka, gdy chcemy podnieść przedmiot, lupa, gdy możemy przyjrzeć się czemuś z bliska itd.). Prawym przyciskiem myszy wywołujemy zawartość kieszeni Kate. Znajdziemy w nich, poza przeróżnymi szpargałami (jak to u kobiet) i papierzyskami, wspominany wcześniej telefon komórkowy i notes.

      

Za oprawę wizualną Syberii odpowiedzialny jest Benoit Sokal. Trójwymiarowe postacie poruszają się po przepięknie prerenderowanych tłach, stworzonych z dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Wyglądają plastycznie, dokładnie i mogą się podobać. Z kolei wszystkie wynalazki pana Voralberga to istne cudeńka. Napędzane kluczykiem ludziki, nakręcany pociąg czy też mechaniczny bar wyglądają wspaniale i budzą podziw. Podczas gry będziemy mieli okazję wysłuchać kilku całkiem niezłych utworów muzycznych. Wysłuchamy także operowego występu jednej z bohaterek gry Heleny - podstarzałej, rosyjskiej diwy operowej.

Teraz kilka mało istotnych wad. Scenerie w Syberii są absolutnie martwe, szarobure, odrzucające. Oprócz tego, że wszystkie lokacje przypominają wnętrza barokowych krypt, są całkowicie puste i ciemne. Często pomieszczenia spowija taki mrok, że nie sposób dostrzec jakiegoś przełącznika czy ważnego przedmiotu. Szkoda też, że plenery przemierzane przez Kate są prawie całkowicie nieruchome. Animowana jest wyłącznie woda (to jedyny żywy element otoczenia) i uruchamiana przez naszą bohaterkę maszyneria. Wygląda naturalnie, odbija się w niej krajobraz, faluje.

Postaci w grze jest naprawdę niewiele i można je policzyć na palcach, a poza tym wiele z nich nie wnosi absolutnie nic do rozgrywki, stanowiąc jedynie dodatek do otoczenia. Częstą sytuacją, nieco nużącą, jest konieczność biegania od postaci do postaci i pytania bezustannie o jedno i to samo (Np. owoce z lasów Sauvignon), co niepotrzebnie przedłuża grę. Jednak nie jest to jakaś wielka wada.

Ocena Syberii nie należy do łatwych czynności, tym bardziej, że trudno wystawić notę grze, która wyszła już jakiś czas temu. Tego typu przygodówki po prostu trzeba lubić. Oryginalny scenariusz zatopiony w bardzo klimatycznej grafice, proste do rozwiązania zagadki i powstaje twór wymykający się jednoznacznej ocenie. Dla fanatyków tego gatunku produkcja ta może okazać się jednak zbyt krótka. Można ją spokojnie przejść w kilka godzin. Trzeba jednak przyznać, że Syberia należy do tych gier, które warto mieć w swojej kolekcji. Dla mnie osobiście jest to najlepsza przygodówka, obok The Secrets of Da Vinci i Runway: A Road Adventure. Najpierw nas zaciekawia, by już po chwili urzec i przykuć do monitora na dobre. Historia opowiedziana w grze jest bardzo ciekawa, dobrze opowiedziana, a czasem nawet wzruszająca. I jeszcze jedna istotna sprawa - jeśli ukończyłeś Syberię, to nie myśl, że to juz koniec przygody Kate Walker. Jeśli zanurzyliście się w tajemniczym klimacie Syberii to w te pędy biegnijcie do sklepów po jej drugą część. Co więcej, na rynku można dostać obie części tej gry w jednym pakiecie, bowiem zestaw ten dostępny jest w serii Kolekcja Klasyki oferowanej przez firmę Cenega. Polecam każdemu!


Info:Gatunek: przygodowe
Oficjalna strona: www.syberia.info
Producent: Microids
Wydawca: Microids
Wydawca PL: Cenega Poland
Cena: 24.90 zł (wraz z drugą częścią gry)

Wymagania:
Procesor: 500 Mhz
Pamięć: 64MB RAM
Miejsce na HDD: 1GB
Napęd: CDROMx8
Karta grafiki: akcelerator 3D
Karta muzyczna: zgodna z DirectX
System operacyjny: Win98/Me/2000/XP

Marzena

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Digg
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Gwar

« Beta Windows Vista dostępna publicznie Tydzień z Wiedźminem … »

6 komentarze do “Syberia”

  1. marcin napisał:

    w ARALBAD nie moge sie dostac do przebieralni po wpisaniu hasla!!!!! POMOCY!!!!!!!!!!!!

  2. marcin napisał:

    SYBERIA HELP!!!!

  3. wera napisał:

    jak znaleść klucz do grobowca hansa vollarberga
    pomocy.

  4. sandra napisał:

    Gra jest według mnie super :-) wprost zakochać się w niej można=* ale wkurza mnie jedno po ukończeniu obu części nie są opisane dalsze losy Kate Walker:-( Czyżby zginęła na Syneri?? Albo wróciła do Ameryki i jej życie rozwijało się szczęśliwie???

    P.S Zróbcię coś z tym zakończeniem Proszę

  5. sandra napisał:

    Wera jeśli potrzebujesz pomocy w tej grze napisz do mnie: nr gg 1652697 e-mail: sendi118@o2.pl Ja przeszłam całe dwie części Syberii:)

  6. sandra napisał:

    sorry mój nr gg to 1654697

Zostaw komentarz