» DeDark | środa, 12-3-2008 17:22

Kolejny fantastyczny świat. Ileż można, ja się grzecznie pytam? Po stokroć powtarzane, wciąż te same elementy nużą… czemu nikt tego jeszcze nie zauważył? Chociaż… gdy coś jest dobre, czy należy to zmieniać? Wszak jeszcze dodać należy, bo i w tym momencie dodać to wypada, że naśladownictwo formą podziwu jest, i to najwyższą. Więc jednak, pomimo wszystko, bez znużenia i uprzedzeń, po raz kolejny ruszyłem do ratowania fantastycznego świata, bom bohater urodzony. Ja, ostatnia nadzieja ludzkości – nie ważne ile razy te słowa powtarzałem, ważne jest to, że wciąż brzmią niezwykle wyniośle, napawając mnie dumą.